Wzmocnij swoją energię na wiosnę

Czasem wstajesz rano, ale Twoje ciało jeszcze śpi. Marzysz o kawie mając nadzieję, że pobudzi Cię do działania. Przez cały dzień myślisz o odpoczynku, a po południu obowiązkowo 10 minut drzemki, bo Twój organizm już ledwo żyje. Leżąc na łóżku planujesz, co zrobisz, gdy wstaniesz, ale wraz z pierwszym krokiem energia ucieka i rezygnujesz z wcześniejszych planów.

A jakże byłoby cudownie, gdybyś przez cały dzień miała bardzo dużo energii do działania, świeży umysł i z uśmiechem na twarzy rozwiązywała wszystkie napotkane przeciwności losu.

Nasze organizmy są coraz bardziej zanieczyszczone przez otaczające nas środowisko i szkodliwe substancje znajdujące się w żywności. Posiadamy w swoim ciele wiele mechanizmów oczyszczających, ale jeśli się je przeciąży, mogą ulec osłabieniu. Dlatego warto zadbać o swój organizm zanim będzie za późno. Takie objawy jak: zmęczenie, ból głowy, depresja, ciągłe poddenerwowanie, mogą świadczyć o niewydolności narządów odpowiedzialnych za wyrzucanie toksyn z naszego organizmu. Często w takich przypadkach wyniki badań laboratoryjnych mieszczą się w normie, więc żaden lekarz nie zdiagnozuje nam jednostki chorobowej. Na ból głowy otrzymamy jedynie tabletki przeciwbólowe, które niestety nie rozwiążą naszego problemu, ponieważ nie usuną przyczyny bólu.

Zdrowy organizm najczęściej radzi sobie z toksynami i wyrzuca je na zewnątrz w postaci kału, moczu lub potu, zanim wyrządzą nam szkodę. Pamiętajmy, że cały czas jesteśmy narażeni na toksyny z żywności i powietrza. W momencie gdy jesteśmy osłabieni, prowadzimy nieodpowiedni styl życia lub źle się odżywiamy, zagrożenie może się zmienić w poważną chorobę.

Z pomocą może nam przyjść odpowiednie odżywianie, zioła oraz tzw. zapper. Musimy znaleźć przyczynę naszego osłabienia, może to być obecność pasożytów, nieodpowiednia dieta nie dająca odpowiedniej ilości energii, minerałów i witamin lub problemy z mikroflorą jelitową. Do pasożytów zaliczamy nie tylko tasiemce i popularne wśród przedszkolaków owsiki, lecz również Candidę albicans, wirusy i wszystko co nie żyje z nami w symbiozie.

Dieta

Bez względu na ilość czasu przeznaczonego na przygotowywanie i spożywanie posiłków nasz organizm potrzebuje odpowiedniej ilości substancji niezbędnych do funkcjonowania. Wraz z dietą musimy mu dostarczyć produktów, z których będzie wstanie zbudować inne w danym momencie mu niezbędne. W swoim organizmie tworzymy zapasy nie tylko tłuszczu, ale również niektórych witamin i minerałów np. witaminy D i żelaza. Natomiast niektórych związków nie potrafimy magazynować i musimy dostarczać je systematycznie w każdym posiłku, aby krążyły w krwi np. witaminę C. Dieta różnorodna, bogata w warzywa i owoce, w większości pokrywa zapotrzebowanie na witaminy i minerały zdrowego człowieka.

Mikrobiota

Mikroorganizmy, które żyją w nas w symbiozie są nam niezbędne z dwóch powodów. Po pierwsze dzięki ich dużej populacji nie mają szans na rozwój bakterie patogenne, które nam szkodzą. Po drugie korzystna mikroflora pomaga tworzyć wiele witamin i substancji, których nie potrafimy wytworzyć sami. Zadbać o mikroflorę możemy na wiele sposobów. Jednym z nich jest spożywanie produktów kiszonych np. kiszonej kapusty, kiszonych ogórków, zakwasu z czerwonych buraków itp. Ważne jest również ograniczenie sztucznych konserwantów, tak powszechnie występujących w naszej żywności. Niektóre produkty wysokoprzetworzone posiadają cztery, a nawet sześć różnych konserwantów. Niestety konserwanty nie tylko działają na produkt, który spożywamy, ale również zmniejszają liczebność naszej flory bakteryjnej. Nasze mikroorganizmy musimy również odżywiać, aby się dobrze rozwijały. One tak jak my potrzebują pokarmu. Ich najlepszym pożywieniem jest błonnik, którego my nie trawimy. Zatem jedzmy produkty kiszone, bogate w błonnik oraz unikajmy konserwantów, a nasze samopoczucie będzie na szóstkę.

Aparat emitujący prąd o określonej częstotliwości

Dodatkowo możemy wzmocnić organizm korzystając z zappera, czyli specjalnego aparatu emitującego prąd elektryczny o określonych częstotliwościach. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że zbyt mała ilość energii elektrycznej w naszym organizmie może doprowadzić do zachwiania pracy niektórych narządów i zaburzenia ich równowagi. Już 7 minut dziennie korzystania z aparatu może spowodować, że nasza energia życiowa będzie dużo większa niż zwykle. Dodatkowo aparaty te najczęściej są wyposażone w programy niszczące pasożyty i grzyby. W sprzedaży znajduje się wiele podobnych aparatów o tym samym działaniu, więc gdy będziecie wybierać, wybierzcie ten, który posiada badania potwierdzające jego skuteczność. W przypadku dużej ilości pasożytów sam aparat nie wystarczy, dodatkowo należy zastosować kurację ziołową i „włączyć” zdrowe odżywianie.

Pamiętaj! Profilaktyka jest tańsza niż leczenie.

Wielkanocna rzeżucha

bogactwo witamin i minerałów

Gdy myślę o Świętach Wielkanocnych zawsze mam przed oczami rzeżuchę. Piękną zieloną i zachęcającą do zjedzenia. Świetnie prezentuje się na świątecznym stole i do tego jest smaczna i bogata w wiele składników odżywczych. Można nią posypywać kanapki, zupę lub dodawać do sałatek. Wspaniale smakuje ze świątecznymi jajkami.

Rzeżucha posiada wiele właściwości leczniczych. Jest wskazana dla cukrzyków, ponieważ obniża poziom cukru we krwi. Stanowi świetny dodatek do koktajli zielonych, ponieważ usuwa toksyny z organizmu. Posiada bogactwo witamin A, B2, B6, C i kwasu foliowego oraz minerałów takich jak: wapń, magnez, potas, żelazo, jod, miedź, mangan. W medycynie ludowej wykorzystywano rzeżuchę do leczenia anemii, choroby wieńcowej i reumatyzmu. Osoby mające problemy ze skórą, paznokciami i włosami powinni wzbogacić swoją dietę o rzeżuchę. Dodatkowo rzeżucha pobudza trawienie i apetyt, więc jest wskazana dla każdego niejadka.

Rzeżuchę powinny spożywać osoby mający problem z oczami, ponieważ dzięki luteinie i zeaksantynie tworzymy ochronę przeciw promieniom słonecznym. Więc jedz ją nie tylko w okresie wielkanocnym, ale przez cały okres, gdy jest słonecznie.

Zawiera przeciwutleniacze, dzięki którym nasze komórki są chronione przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Izotiocyjaniany, które są sprawcą jej ostrego smaku obniżają ryzyko zachorowania na raka płuc.

Rzeżucha jest bogata w kwasy tłuszczowe omega-3, tak ważne w diecie każdego człowieka.

Jak wyhodować rzeżuchę w domu?

Rzeżuchę można w prosty sposób wyhodować w domu. Wystarczy talerzyk, lignina lub wata i nasiona rzeżuchy. Na talerzyk połóż watę, polej ją wodą i posyp nasionami rzeżuchy. Po 2 dniach rzeżucha zacznie kiełkować, a po 4-5 zobaczymy zieloną trawkę 🙂

Trzy kluczowe sposoby na odporność dzieci

Twoje dziecko często choruje, przez co masz mniej czasu dla siebie. Nie możesz nic zorganizować, ponieważ choroba dziecka zmienia każdy, nawet najlepiej zaplanowany, wyjazd lub spotkanie. Zamiast robić to co lubisz, bierzesz L-4 i siedzisz w domu.

Gdy dziecko jest zdrowe wszystko toczy się wyznaczonym torem. W tygodniu przedszkole lub szkoła, w weekend wyjazd lub zabawa z bliskimi. Jednak dla niektórych taka rzeczywistość jest tylko marzeniem.

Co zatem zrobić, aby nasze pociechy były zdrowe? Oto trzy podstawowe wytyczne:

  1. Wyeliminuj z pożywienia alergeny, które szkodzą dziecku.

Wśród produktów, które spożywamy każdego dnia mogą znaleźć się takie, które nie są korzystne dla naszego organizmu. Mogą one powodować rozszczelnienie jelit i przewlekłe stany zapalne organizmu, które wcześniej czy później objawią się chorobą. Takimi produktami mogą być produkty mleczne, produkty zawierające gluten, bądź po prostu jabłka, brzoskwinie, orzechy włoskie. Jak widać mogą to być całe grupy produktów lub pojedyncze artykuły. Odnalezienie tych artykułów jest trudne i pracochłonne, ale warte spróbowania.

Możemy wyróżnić dwie metody wyszukiwania takich produktów. Jedna to wykluczanie po kolei grup artykułów i obserwowanie organizmu jak reaguje, a druga metoda to wykonanie profesjonalnych badań na alergie pokarmowe jak również nietolerancje pokarmowe. Każda z tych dróg jest obarczona błędem. Z jednej strony nie ma takich badań, które byłyby wstanie wykryć wszystkie produkty lub substancje, które powodują alergie/nietolerancje pokarmowe u danej osoby. Natomiast obserwacja organizmu w trakcie wykluczania grup pokarmów wymaga od nas znacznego i długotrwałego zaangażowania, co może być uciążliwe w praktycznej realizacji. Przykładowo, co do zasady bardzo zdrowe jaja mogą silnie osłabiać odporność niektórych dzieci, jeżeli dzieci te są na nie uczulone. Dzieci takie będą częściej chorowały spożywając jajka. Po wyeliminowaniu ich z diety dziecko w ciągu 3 do 6 miesięcy powinno przestać chorować lub łagodniej je przechodzić. Jeżeli po tym czasie nie obserwujemy poprawy, to może świadczyć o tym, że to nie jajko je uczula i włączyć je z powrotem do diety. Natomiast jeśli spożycie danego produktu powoduje również objawy zewnętrzne (wysypka, sucha skóra na dłoniach, itp.), to jego wykluczenie z diety powinno spowodować ich zanikanie w stosunkowo krótkim okresie czasu (min. 2 tygodnie).

Na początku tej drogi u dzieci zalecam badania laboratoryjne, aby nie wykluczać na wyrost zbyt dużej grupy produktów. Mogą to być badania zrobione samodzielnie przez rodzica z wykorzystaniem np. Food Detective’a lub profesjonalne badania wykonane w laboratorium.

Czy wybierzemy metodę badań laboratoryjnych, czy wykluczanie poszczególnych grup produktów, i tak musimy zastosować dietę eliminacyjną. Po wykluczeniu problematycznych produktów dziecko będzie rzadziej chorowało na infekcje dróg oddechowych, a nawet jeśli zachoruje, przebieg choroby będzie łagodniejszy. Dzięki wykluczeniu produktów, które nam szkodzą mamy szansę odbudować jelita, które powinny stanowić barierę dla wszystkich patogenów i ich toksyn. Dzieci ze szczelnymi jelitami są w stanie obronić się przed wirusami. Po okresie 6 miesięcy powinniśmy powoli zacząć po kolei wprowadzać problematyczne produkty i obserwować co się dzieje. Oczywiście zaczynamy od małych dawek wprowadzanych w określonym rytmie. Jeżeli po wprowadzeniu wszystko jest w porządku, powoli zwiększamy dawkę. Jeżeli reakcja organizmu jest negatywna, na kolejne 3 miesiące wykluczamy dany produkt.

Oprócz produktów, które nas uczulają należy ograniczyć do minimum produkty wysokoprzetworzone, z dodatkiem cukru oraz wszystkie konserwanty, aromaty i barwniki. Cukier należy do substancji, które spożywane w nadmiarze osłabiają układ odpornościowy dziecka. Przykładowo jeden fagocyt (komórka odpornościowa) znajdujący się w naszym organizmie zabija 14 bakterii, a w momencie, gdy przeszkodzi mu cukier zabije tylko jedną! Dodatkowo nadmiar cukru powoduje przewlekłe stany zapalne. Konserwanty, barwniki, i aromaty najczęściej nie uczulają bezpośrednio, tylko wzmagają procesy alergiczne, których bez tych dodatków byśmy nie zauważyli. Przykładowo, weźmy jajko i osobę, która jest na nie uczulona, ale po jego zjedzeniu u niej nie widać żadnych objawów alergii. Jednak po zjedzeniu jajka w towarzystwie sztucznych dodatków objawy mogą się nasilić i możemy np. zaobserwować pokrzywkę na rękach.

Pamiętajmy, że dieta eliminacyjna to dieta często niedoborowa pod niektórymi względami, więc ważne jest jej zbilansowanie. Twoje dziecko powinno mieć dostarczone wszystkie niezbędne składniki dla jego rozwoju. Musisz wiedzieć, gdzie mogą wystąpić niedobory i jak starać się je uzupełniać produktami spożywczymi (najkorzystniej) lub suplementacją.

  1. Wzmocnij odporność produktami żywnościowymi.

Uczmy dzieci jeść duże ilości warzyw i owoców, z naciskiem na warzywa, które zawierają dużo antyoksydantów walczących z wolnymi rodnikami. Są one również bogactwem witamin i minerałów oraz substancji walczących dla nas z wrogiem, jakim są wirusy i patogeny.

Gdy dziecko ma wypisane na twarzy przeziębienie podajmy mu czosnek i cebulę. Wykazują one silne działanie antybakteryjne i działają jako naturalny antybiotyk. Choć nie wszyscy je lubią, jest wiele metod ich „przemycenia” dzieciom. Np. czosnek możemy dokładać do kanapek lub położyć dziecku pod poduszkę podczas snu. Możemy również zawiesić na sznurku owinięty w kawałek gazy jako wisior. Wtedy jego opary będą trafiały do układu oddechowego. Cebulę można pokroić w kostkę, polać oliwą z oliwek i zjeść z pieczywem. Dla dzieci, które są wrażliwe na działanie cebuli, należy ją pokroić i sparzyć wrzątkiem. Wtedy cebula stanie się bardziej delikatna.

Soki z aceroli oraz dzikiej róży zawierają największe ilości witaminy C występujące w naturze, a jak wiadomo witamina C daje „kopa odpornościowego” 🙂 Lepiej wypić sok z aceroli lub dzikiej róży niż łykać witaminę C w proszku lub tabletkach. Uważajcie, ponieważ niektórzy producenci słodzą soki cukrem – tych należy się wystrzegać, powinny być bez dodatku cukru lub jego zamienników.

Kolejnymi ważnymi produktami są kiszonki. To one trzymają w ryzach niekorzystne bakterie w naszym organizmie i sprzyjają naszej odporności poprzez wspomaganie rozwoju właściwej mikroflory w jelitach. Zatem podawajmy naszym dzieciom kiszoną kapustę, kiszone ogórki lub soki z nich. Niech piją również zakwas z buraków lub z innych kiszonych warzyw. Z ich pomocą nasze jelita zawsze będą zdrowe.

Wzmocnimy również odporność dzieci podając im produkty zawierające duże ilości kwasów omega-3. Znajdziemy je w tłustych rybach morskich, jak również w orzechach włoskich, nasionach Chia, siemieniu lnianym i nasionach konopnych. Dzięki nim powstają związki, które wyciszają reakcje zapalne w organizmie.

Używajmy do potraw przypraw, które zawierają antyoksydanty walczące z wolnymi rodnikami oraz wyciszające organizm ze stanów zapalnych. Stosujmy tymianek, majeranek, rozmaryn, szałwię, a szczególnie do mięsa, ponieważ przyprawy te blokują tworzenie się tak bardzo dla nas szkodliwych tłuszczów trans. Dokładajmy do dań kurkumę, oregano, cynamon, gałkę muszkatołową i goździki.

  1. Zadbaj o relaks i dobrą atmosferę w domu.

Stres jest destrukcyjny nie tylko dla dorosłych, ale również dla dzieci. Nowe przedszkole lub szkoła, sprzeczka z ulubionym kolegą, kłótnia rodziców – na pozór błahe z dorosłego punktu widzenia, są to realne stresory, z którymi zmagają się nasze dzieci. Stwórzmy im atmosferę bezpieczeństwa i miłości, i często to wystarczy, aby były bardziej odporne na choroby. Tłumaczmy dzieciom jak radzić sobie w trudnych sytuacjach. Spędzajmy z nimi czas na zabawie, zwłaszcza na świeżym powietrzu.

Ważny jest również sen, dzieci powinny się dobrze wysypiać. Naukowcy udowodnili, że sen wpływa na układ odpornościowy. Gdy nasza pociecha jest wypoczęta i wyspana, łatwiej sobie poradzi z wirusami i bakteriami.